Skip to main content

      Marek Biliński - Wolne Loty [1994]

      Artist: Marek Biliński
      Title: Wolne Loty
      Year: 2010
      Type: Album
      Format: CD, Album, Reissue
      Label: Bi.Ma
      Catalog: BiCD-06
      Country: Poland
      Duration: 40:42
      Genres: Electronic
      Styles: Downtempo, Synth-pop
      Marek Biliński - Wolne Loty
      • Artist
        Marek Biliński
      • Title
        Wolne Loty
      • Released
        ℗ 1986 © 2010
      • Type
        Album
      • Format
        CD, Album, Reissue
      • Label
        Bi.Ma
      • Catalog#
        BiCD-06
      • Country
        Poland
      • Rating
      • Genres
        Electronic
      • Styles
        Downtempo
        Synth-pop
      Download
      Title/ArtistTime
      1
      Kosmiczne Opowiadania
      Marek Biliński
      4:47
      2
      Gorące Lato
      Marek Biliński
      3:43
      3
      Bulwary Nad Rzeką Wspomnień
      Marek Biliński
      5:37
      4
      Caliope for Ever
      Marek Biliński
      5:07
      5
      Wolne Loty - Stare Dobre Czasy
      Marek Biliński
      3:29
      6
      Gwiezdne Oranżerie
      Marek Biliński
      4:55
      7
      Szukając Cienia
      Marek Biliński
      6:04
      8
      Błogosław Rojne Miasta
      Marek Biliński
      3:36
      9
      Super 515
      Marek Biliński
      3:24

      Comments

      RObert POland said…
      Tak naprawdę nagrania ukazaly się w roku 1986, a w 1994 doczekaliśmy się wznowienia na kasecie i kompakcie.

      Oceniając plyty Marka Bilinskiego, to uważam,że E=mc2 jest jego najslabszym dzielem,za to Dziecko Slońca to prawie arcydzielo (chociaż można się tu doszukać paru zapożyczen od innych wykonawcow - choćby Bolero brzmi prawie jak u Ravela).
      Mimo wszystko, Dziecko Slonca ma niesamowity klimat,szczegolnie działa, sluchając w upalne dnii koniecznie na sluchawkach.
      Tuż za Dzieckiem Slonca plasują się Wolne Loty oraz Ogród Króla świtu.

      ROb.
      Rambul said…
      Oczywiście "wielkość biustu kwestią gustu" :) E≠mc² podoba mnie się za sprawą utworu "Po drugiej stronie świata" (myślę, że obok "Domu w dolinie mgieł" to jego najlepsze syntezatorowo-popowe nagranie). Reszta nagrań prezentuje się trochę gorzej chociaż tytułowy utwór też jest ciekawy.
      Rambul said…
      Kurcze. I jeszcze jedno, "Dziecko Słońca" to na pewno najlepsza płyta Marka, skoro sam kompozytor uznał ją za takową wręczając właśnie tę płytę Jarre'owi, gdy swego czasu był u nas w Polsce. Pamiętasz Robercie tę sytuację, czy mnie się ona przyśniła?
      RObert POland said…
      Tak było!
      A Jarre jeszcze powiedział, że z muzyką Bilinskiego już się spotkał wcześniej.

      Po drugiej stronie świata także mi się strasznie podoba - genialnie rozbudowana suita, za to trochę mam zastrzeżeń do nagrania E=mc2 - to tak, jakby M. Bilinski na miejscu improwizował, zabawiał się syntezatorem i niektórym może się wydać to typowym ,,wypełniaczem".

      Płyta zebrała niezbyt wysokie noty u krytyków - ci jak wiemy, wiedzą wszystko najlepiej, hehe :)

      Zacytuję tu trochę recenzji Macieja Grupińskiego, który napisał w piśmie Non Stop (kwiecien 1985):

      ,,W utworze Po drugiej stronie świata artysta wykorzystuje efekty i brzmienie instrumentów Jean Michael Jarre`a. Kompozycja ta, pozbawiona przekonywającej dramaturgii, zaczyna nudzić już po kilku minutach (...)
      Drugą stronę płyty wypełnia E =mc2", bardziej przypominająca Ricka Wakemana z okresu słabszej dyspozycji niż rock elektroniczny.
      Efekty chaosu i zgrzyty robią wrażenie dodatku na siłę.
      Niektóre poczynania Bilinskiego przywodzą na myśl Keitha Emersona i jego eksperymenty z demolowaniem syntezatorów.
      (...)Jeśli Biliński chce grać elektroniczny pop top niech to nie będą ,,Porachunki z bliżniakami" które notabene można by zatytułować ,,Senna mara mistrza Jarre`a".

      Niezłą bekę mam teraz po latach, czytając niektóre recenzje, bo obecnie - kim jest Marek Biliński - wiem, lecz who`s the f... is Maciej Grupinski??? :)

      ROb.